pomiar tlenkuCzad, czyli tlenek węgla, to cichy zabójca, który atakuje nie tylko zimą. Zagrożenie czadem w mieszkaniach wzrasta również w czasie letnich upałów.

Czad zimą zbiera śmiertelne żniwo głównie dlatego, że wielu z nas nie zapewnia odpowiedniej wentylacji w mieszkaniach, w których woda ogrzewana jest gazowymi piecykami przepływowymi lub zapominamy o konieczności udrażniania kominów. Jednakże tlenek węgla groźny jest również latem.

Nagrzane powietrze dostaje się kominem do domu i dochodzi do tzw. cofki: spaliny są wpychane do pomieszczenia, zamiast wydostawać się na zewnątrz. Na dodatek mieszkańcy często zamykają okna, aby w ten sposób obniżyć temperaturę w mieszkaniach. W takiej sytuacji piecyki mogą działać niesprawnie. Strażacy ostrzegają, że takie wypadki będą się powtarzać wraz ze wzrostem temperatury.

Podczas silnych upałów jakie miały miejsce wczoraj, bielscy strażacy byli wzywani trzykrotnie do pomiarów tlenku węgla w obiektach mieszkalnych. O 18.15 strażacy dokonywali pomiaru czadu w budynku wielorodzinnym mieszczącym się w Bielsku-Białej przy ulicy Wita Stwosza, gdzie w jednym z mieszkań stężenie tlenku węgla przekraczało 30- krotnie dopuszczalną normę. Podobne zdarzenia odnotowano także w Bielsku-Białej, w budynkach wielorodzinnych przy ulicy Wapienickiej i Cieszyńskiej. Na szczęście tym razem obyło się bez osób poszkodowanych.

Co gorsza, do zatrucia może dojść nawet wtedy, gdy nie korzystamy z urządzenia grzewczego. Wystarczy, że na jednym z wyższych pięter kąpiel przygotowuje sobie sąsiad. Spaliny mogą się cofnąć aż o kilka kondygnacji i zatruć lokatorów, którzy przebywają w szczelnie zamkniętym mieszkaniu. Czad jest o tyle niebezpieczny, że nie posiada smaku, zapachu, barwy, nie szczypie w oczy i nie "dusi w gardle". Jest nieco lżejszy od powietrza przez co łatwo przenika przez ściany, stropy i warstwy ziemi.