Stop pożarom traw - ulotka A5Pierwsze cieplejsze dni poskutkowały, tym że strażacy z terenu miasta i powiatu bielskiego musieli wyjeżdżać do płonących traw, aż ośmiokrotnie od minionego piątku. Trawy paliły się m.in. w Godziszce, Rybarzowicach, Wilamowicach, Bielsku-Białej oraz Bujakowie. Od początku roku odnotowano 37 pożarów suchych traw i zarośli.

Każdego roku przełom zimy i wiosny to czas. w którym wyraźnie wzrasta liczba pożarów łąk i nieużytków. Za większość pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek. Niestety wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Należy pamiętać, że po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h (szybki bieg to prawie 20 km/h, szybka jazda na rowerze to około 30 km/h).

W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. W przypadku dużej jego prędkości i gwałtownej zmiany kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia. Występuje również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt.

Podczas akcji ratowniczych związanych z gaszeniem pożarów traw w 2015 roku w Polsce zużyto 256 353 000 litrów wody co odpowiada pojemności 68 basenów olimpijskich. Spłonęło 42 703 hektarów powierzchni, co odpowiada długości pasa około 427 kilometrów i 1 kilometra szerokości.