burzaPowalone drzewa, zerwane linie energetyczne, uszkodzone dachy to krajobraz po wichurach , z jakimi mieli do czynienia bielscy strażacy w miniony weekend. Łącznie odnotowano około 30 zdarzeń.

Na terenie miasta Bielsko-Biała strażacy interweniowali blisko 10 razy. Wczoraj o czwartej rano, kiedy strażacy zostali wezwani do zdarzenia na ulicy Krakowskiej w Bielsku-Białej, zastano dwa powalone drzewa na jezdnię, przewróconą latarnię oświetleniową, uszkodzoną częściowo barierę energochłonną i zniszczone samochody. Strażacy pocięli konar drzewa i usunęli go z jezdni. W wyniku przewrócenia się drzewa doszło do uszkodzenia samochodu marki mercedes bus - uszkodzona maska, szyba przednia i prawa boczna, rysy na przodzie i dachu oraz forda - rysy na samochodzie.

 

W powiecie najwięcej interwencji odnotowano w gminie Jasienica. W niedzielę rano strażacy przez blisko 3 godziny usuwali w Łazach cztery drzewa powalone na jezdnię na drodze w kierunku Grodźca oraz jednego w kierunku na Świętoszówkę. W niedzielę po godzinie 23, dwie jednostki straży pożarnej zabezpieczały w Czechowicach-Dziedzicach przy ulicy Niepodległości dach budynku, z którego zwisła część okucia. Ratownicy znieśli blachę z dachu budynku i zabezpieczyli ją w miejscu wskazanym w rozmowie telefonicznej przez zarządcę obiektu.