zagrozenia-w-domuTylko w czasie minionego weekendu bielscy strażacy byli wzywani czterokrotnie do pomiarów tlenku węgla.

Minionej nocy po godzinie 23 ratownicy zostali wezwani na prośbę pogotowia do domu jednorodzinnego w Wilamowicach. Kiedy strażacy przybyli na miejsce zdarzenia zespół pogotowia ratunkowego udzielał pomocy medycznej 19-letniemu mężczyźnie. Następnie zabrano go do szpitala. W budynku dokonano pomiarów stężenia tlenku węgla. W łazience z piecykiem gazowym, gdzie znaleziono zasłabniętego mężczyznę wskazania urządzenia pomiarowego były poprawne ,,0'' (nawet po odpaleniu piecyka). Strażacy dopatrzyli się jednak, że pomieszczenie nie miało otworów wentylacyjnych w drzwiach, co mogło być przyczyną zasłabnięcia, poprzez spadek zawartości tlenu, podczas pracy piecyka. Ratownicy zalecili zakaz użytkowania piecyków gazowych do momentu odbioru przez uprawnione do tego osoby.

 

Powietrze w szczelnym mieszkaniu to istna trucizna. Gaz z kuchenki lub podgrzewacza wody, opary z kuchni czy też wydychany przez domowników dwutlenek węgla to skład tego, czym na co dzień oddychamy. Latem dużo częściej przewietrzamy mieszkanie, w większości mieszkań nawet przez całą dobę są uchylone lub rozszczelnione okna, ale tak samo jak latem, tak też zimą organizm potrzebuje dostępu do powietrza o określonym składzie.

W wielu mieszkaniach, w trosce o „uciekające ciepło” lokatorzy zasłaniają kratki wentylacyjne, stwarzając bardzo poważne zagrożenie dla siebie i innych domowników. Mieszkanie oddycha, systemy wentylacyjne zaprojektowane są nie po to, żeby zrobić na złość domownikom, ale zadbać o ich zdrowie, bezpieczeństwo a także w skrajnych przypadkach ratować życie poprzez odprowadzenie niebezpiecznych gazów w przypadku pojawienia się ich na skutek wadliwie działających urządzeń domowych.