Wczoraj późnym wieczorem 18-letnia kobieta podtruła się tlenkiem węgla. Do zdarzenia doszło o godzinie 21 w jednym z mieszkań budynku wielorodzinnego mieszczącego się w Wilamowicach przy ulicy Jana III Sobieskiego.

Przed przybyciem straży pożarnej pogotowie ratunkowe zabrało poszkodowaną do szpitala. Strażacy dokonali pomiarów czadu. Po zamknięciu okien i uruchomieniu pieca gazowego urządzenie wskazywało blisko 700 ppm. Taka wartość wywołuje u człowieka bóle głowy, mdłości, wymioty oraz osłabienie mięśni.

W czasie interwencji strażacy sprawdzili również sąsiednie mieszkania, jak się okazało w łazience jednego z mieszkań była zaklejona kratka wentylacyjna, a pomiar wykazał podwyższoną wartość tlenku węgla w powietrzu. Kiedy strażacy odetkali kratkę wentylacyjną oraz przewietrzyli mieszkanie, wynik urządzenia pomiarowego wskazywał 0.

Podobne interwencje miały miejsce wczoraj w Bielsku-Białej przy ulicy Akademii Umiejętności oraz Broniewskiego. Łącznie w tym sezonie grzewczym strażacy interweniowali już 69 razy, w związku z pomiarem tlenku węgla. W zdarzeniach tych 66 osób zostało zabranych do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla, w tym 23 dzieci.

Przyczyną tragedii jest najczęściej nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa i brak wyobraźni. Nawet tak niewinna z pozoru rzecz, jak zaklejenie kratki wentylacyjnej może okazać się tragiczna w skutkach.