piwnica10 tysięcy złotych, na tyle wyceniono wstępnie straty po pożarze, który wybuchł w sobotni wieczór w Jaworzu. O godz. 20.18 dyżurny straży pożarnej odebrał zgłoszenie o pożarze piwnicy w budynku mieszkalnym w Jaworzu. Kiedy jednostki przybyły do zdarzenia, w budynku panowało bardzo silne zadymienie. Na zewnątrz obiektu znajdowało się siedem osób, w tym 6 letni chłopiec, które opuściły budynek przed przybyciem straży pożarnej.

Dowódca akcji otrzymał informację, że w płonącej piwnicy znajdują się zbiorniki na olej opałowy o łącznej objętości 3000 litrów. Odłączono instalację elektryczną. Do wewnątrz budynku wprowadzono czterech strażaków w aparatach powietrznych z prądem wody oraz kamerą termowizyjną. Po zlokalizowaniu ognia przy pomocy kamery termowizyjnej, pożar ugaszono.

Dalsze rozpoznanie wykazało, że na szczęście zbiorniki z olejem opałowym znajdowały się w pomieszczeniu, które nie było objęte pożarem. Matkę z 6 letnim chłopcem na czas prowadzonych działań umieszczono w samochodzie bojowym, a chłopcu przekazano misa ratownika.

Przybyłe pogotowie ratunkowe zbadał dwie osoby oraz 6 letniego chłopca. Do szpitala został zabrany 26-letni mężczyzna. Reszta osób nie potrzebowała pomocy medycznej. Na zewnątrz panowała niska temperatura, padał deszcz, co zagrażało wyziębieniem osób poszkodowanych , dlatego też wezwano na miejsce ogrzewane namioty pneumatyczne. Równocześnie przewietrzano pomieszczenia budynku oraz piwnicy, wyniesiono nadpaloną wannę w której paliły się kartony, drewno, śmieci.

Po oddymieniu części mieszkalnej i wykonaniu pomiarów na obecność CO, stwierdzono że w lewej części budynku jest bezpiecznie, w związku z czym pozwolono mieszkańcom wrócić do środka. oddymiono Działania zakończono o godzinie pierwszej w nocy, w akcji wzięło udział osiem jednostek straży pożarnej.

Zdjęcie: Mirosław Jamro, Pressmix, www.nasygnale.bielsko.biala.pl