Weekendowe gwałtowne opady deszczu i burze wyrządziły duże szkody w Bielsku-Białej oraz powiecie bielskim. Bielscy strażacy interweniowali blisko 80 razy. Najwięcej zdarzeń odnotowano w Bielsku-Białej , Czechowicach-Dziedzicach oraz Mazańcowicach.

W piątek po 17 strażacy starali się ograniczyć napływ wody na teren zakładu Celma Inducta S.A. mieszczącego się przy ulicy Konwojowej. Woda dostawała się na obiekt z niedrożnego rowu melioracyjnego. Tego samego dnia strażacy wypompowywali wodę z zalanych budynków mieszkalnych m.in. przy ulicy Pedagogicznej, Kustosza, Lenartowicza, Mazańcowickiej.

 

Sporo domostw zostało podtopionych również w Mazańcowicach. Strażacy wypompowywali wodę z zlanych piwnic głównie w obrębie ulic: Sportowa, Doliny Słońca oraz Mazańcowice.

W Czechowicach-Dziedzicach strażacy z OSP Komorowice Krakowskie wypompowywali wodę z rozlewiska powstałego na terenie zakładu Valeo przy ulicy Bestiwńskiej.

Łącznie w działach od piątku do niedzieli wzięło udział 58 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej – łącznie ponad 350 strażaków .