Wczoraj o 16 mieszkanka Bielska-Białej zawiadomiła straż pożarną o dużym zadymieniu w jednym z lokali budynku wielorodzinnego przy ulicy Sobieskiego, w którym znajduje się starsza kobieta.

79-letnią kobietę przed przyjazdem straży wyprowadziła na klatkę schodową sąsiadka. Strażacy po dokonaniu pomiarów stwierdzili wysokie stężenie tlenku węgla w mieszkaniu. W lokalu mieszkalnym nie było pieca centralnego ogrzewania. Jak się okazało zadymienie w mieszkaniu pochodziło od uruchomionego pieca centralnego ogrzewania w mieszkaniu na parterze. Właściciel lokalu, posiadał już wcześniej wydaną przez Mistrza Kominiarskiego decyzję o zakazie korzystania z pieca węglowego do czasu usunięcia usterki, niestety nie wywiązał się z tego zakazu. Na miejsce wezwane zostało Pogotowie Ratunkowe, które zabrało kobietę do szpitala na przebadanie. Strażacy wydali polecenie lokatorowi mieszkania na parterze o wygaszeniu pieca węglowego.

W obecnym sezonie grzewczym odnotowano już 68 zdarzeń, w których straż pożarna była wzywana do pomiarów tlenku węgla. Według statystyk prowadzonych przez Komendę Wojewódzką PSP w Katowicach, Bielsko-Biała jest w ścisłej czołówce pod względem ilość interwencji związanych z zatruciem tlenkiem węgla.