Blisko siedem godzin trwała akcja gaśnicza w jednym z budynków mieszkalnych w Czechowicach-Dziedzicach.

Gdy strażacy przybyli do zdarzenia pożarem objęte było całe poddasze budynku jednorodzinnego, a mieszkańcy budynku ewakuowali się sami. Ratownik medyczny udał się do osób, które opuściły budynek i stwierdził, że jedna z osób ma poparzoną twarz. Strażak opatrzył poszkodowanego opatrunkiem żelowym – twarz oraz dłoń, a następnie wezwano zespół pogotowia ratunkowego, który zabrał mężczyznę do szpitala. Po ugaszeniu pożaru, budynek oddymiono i wyniesiono spalone elementy na zewnątrz.

Na miejscu zdarzenia była obecna Policja oraz biegły sądowy z zakresu badania przyczyn pożaru. Straty ocenione wstępnie na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych wynikają ze spalenia zgromadzonych na poddaszu mebli, ubrań, kartonów i instalacji elektrycznej.