Drukuj
26
Wrz

IMG 5771Osiem wozów strażackich zjawiło się wczoraj przy jednej z kamienic na ulicy 11 Listopada, z której wydobywał się dym.

Do straży pożarnej zadzwoniła wczoraj o godzinie 12:20 lokatorka jednego z mieszkań budynku mieszkalnego, która spod drzwi sąsiedniego lokum ujrzała dym. Gdy po dłuższej chwili nikt nie otwierał wezwała strażaków.

Okazało się, że spalił się obiad pozostawiony bez dozoru na kuchence gazowej. Strażacy przelali wodą garnek z resztkami obiadu i przewietrzyli mieszkanie.

Nie jest to pierwsze tego typu zdarzenie w naszym mieście. Od początku roku strażacy z bielskiej jednostki interweniowali już 20 razy w podobnych przypadkach. Na razie obyło się bez ofiar, ale pamiętajmy, że któregoś dnia może dojść do tragedii. Zwłaszcza, jeśli taki pożar wybuchnie w nocy. 

Autor zdjęć: Mirosław Jamro, Pressmix

IMG 5781

IMG 5775