Są groźne, wybuchają często w nocy, gdy domownicy śpią. Mowa o pożarach kominów, które w czasie jesieni i zimy są prawdziwą plagą. Od października bielscy strażacy wyjeżdżali do nich już 15 razy. Można się przed nimi w prosty sposób zabezpieczyć. Wystarczy wizyta kominiarza.

Wczoraj przed godziną 17, trzy jednostki straży pożarnej gasiły pożar sadzy w kominie budynku jednorodzinnego w Wilkowicach. Strażacy ugasili pożar za pomocą piasku, a następnie przeczyszczono przewód kominowy. Komin i ściany przylegające sprawdzono kamerą termowizyjną, aby wykluczyć możliwość rozprzestrzenienia się pożaru na elementy konstrukcyjne budynku.

 

Tego typu pożary zawsze niosą ze sobą duże zagrożenie. Od pożaru komina może zapalić się cały budynek. Strażacy często muszą używać drabin lub podnośników, żeby dostać się do płonącego komina.

Jak uchronić się przed takimi pożarami?

To proste. Wystarczy regularnie korzystać z usług kominiarza. Zapaleniu ulega zgromadzona w kominie warstwa sadzy. Kominiarz usuwa ją specjalną szczotką.