Tylko od października na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego wybuchło już osiem pożarów sadzy w kominie.

Dzisiaj po północy, w jednym z budynków mieszkalnych przy ulicy Antycznej w Bielsku-Białej strażacy gasili pożar sadzy w kominie przy użyciu piasku i sita kominowego. Po zakończonych działaniach miejsce zdarzenia przekazano właścicielowi z zaleceniem zakazu użytkowania węglowego pieca C.O. do czasu przeglądu przewodu kominowego przez uprawnione osoby.

Rocznie Komenda Miejska PSP w Bielsku-Białej odnotowuje w granicach 100-120 takich pożarów. W trakcie użytkowania w przewodzie kominowym zbiera się sadza, która może się zapalić od płomieni z paleniska pieca czy kominka. Z zewnątrz widać wtedy snopy iskier, albo nawet płomienie ognia. W środku słychać trzaski, albo czuć dym.

Nowoczesne kominy z ceramicznym wkładem wytrzymują bezpiecznie temperaturę do 800 stopni Celsjusza, ale w czasie pożaru dochodzi ona do 1000 stopni C. Gdy komin pęknie, ogień wydostaje się na więźbę dachową lub stropy. Spalić się może część budynku, a sami strażacy w czasie dogaszania często muszą rozebrać część konstrukcji. Pożaru sadzy można uniknąć czyszcząc regularnie przewód kominowy. Zgodnie z przepisami właściciele budynków muszą to robić 2 razy w roku (w przypadku pieców gazowych i na olej opałowy) albo nawet 4 razy w roku (paliwo stałe np. węgiel czy drzewo).