piecyk gazowyMimo że sezon grzewczy pozostał odległym wspomnieniem, czad cały czas daje o sobie znać. Sprzyjają mu wysokie temperatury. Wczoraj strażacy z Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej odnotowali sześć zdarzeń związanych z tlenkiem węgla.

Wczoraj straży byli wzywani do pomiaru tlenku węgla w budynkach wielorodzinnych mieszczących się w Bielsku-Białej przy ulicy Radosnej, Jutrzenki, Łagodnej, Krasińskiego, Reja i Wiśniowej.

Po godzinie 20 strażacy dokonywali pomiaru tlenku węgla w budynku wielorodzinnym przy ulicy Krasińskiego, gdzie zadziałał czujnik czadu. Stężenie czadu przekraczało 45-krotnie dopuszczalną normę. Prawdopodobną przyczyną zaistniałej sytuacji była wadliwa praca przewodu wentylacyjnego. Pomimo otwartych okien podczas pracy piecyka gazowego, a także po jego zakończeniu przez kratkę wentylacyjną było wtłaczane powietrze do mieszkania (odwrócony ciąg).

 

Wysokie temperatury negatywnie wpływają na stan przewodów kominowych. To z kolei zwiększa ryzyko powstania tzw. ciągu wstecznego, który może być bardzo niebezpieczny. Podczas upałów przegrzewają się przewody kominowe ponad dachem, co przyczynia się do powstania odwrotnego ciągu w kominie. Trzeba mieć świadomość, że temperatura przy wylocie przewodów kominowych w upalny dzień jest do 2,5 razy wyższa, niż temperatura zewnętrzna. Powstaje słup powietrza, który zamiast odprowadzać spaliny z naszych urządzeń grzewczych, wtłacza je z powrotem.

Co gorsza, nie ma tak naprawdę skutecznego rozwiązania tego problemu. Jedyną metodą jest przeczekanie upałów i branie kąpieli wieczorem lub wcześnie rano. Czyli wtedy, gdy słońce nie ogrzewa intensywnie przewodów kominowych. Należy też wystrzegać się używania urządzeń grzewczych w godzinach intensywnego nasłonecznienia, a więc od godz. 9.00 do 18.00.